FANDOM


 TO NIE JEST 
 KRESKÓWKA 
 DLA DZIECI 
Ten artykuł może zawierać treści nieodpowiednie dla dzieci.


Teenage Mutant Ninja Turtles #8
Team Up with Cerebus

Streszczenie Edytuj

Młoda kobieta imieniem Renet zakrada się do izby swojego mistrza, z której chce zabrać pewien artefakt umożliwiający podróże w czasie i przestrzeni. Zostaje jednak nakryta m momencie jego brania. Próbując uciec, teleportuje się na dach, na którym wpada na cztery zmutowane żółwie. To jednak nie wystarcza, aby uciec przed karą, przenosi się więc z czwórką braci jeszcze dalej - w przeszłość. Tam jednak władające czasem berło kradnie demon. Grupa musi je odzyskać, jeśli chce wrócić do swoich czasów.

Bohaterowie Edytuj

Fabuła Edytuj

Tmnt-ico-comic
Poniżej znajdują się SPOILERY! Kliknij, aby rozwinąć.
Czytasz na własne ryzyko!
Renet zakrada się do komnaty swojego władającego czasem mistrza, aby wykraść stamtąd pewien artefakt. Ukryta za kolumną myśli nad wymówką, której mogłaby użyć gdyby została teraz nakryta. Szybko jednak rezygnuje z tego tematu i bierze się do dzieła. Podchodzi do posągu trzymającego berło, a następnie je stamtąd zabiera. W tym momencie do pomieszczenia wchodzi mistrz kobiety prawowity właściciel przedmiotu. Widząc jej poczynania wścieka się. Nim jednak zdołał złapać Renet, ta teleportowała się z pomocą ukradzionego artefaktu.

Michelangelo postanawia obudzić Raphaela, który zaspał na trening, wylewając na niego kubek wody. W ramach odwetu Raph pojawia się na dachu, gdzie mają ćwiczyć, z włączonym wężem ogrodowym. Zaczyna oblewać nim swoich braci. Wtem rozbłyska nad nimi oślepiające światło, z którego źródła wypada wprost na nich dziwacznie przyodziana kobieta z berłem.

Pozbierawszy się z ziemi, Renet jest nieco zdziwiona widokiem żółwi - przeniosła się do Nowego Jorku z 1986 roku, sądziła, że zastanie tam ludzi. Mutanci jednak szybko wyjaśniły, iż większość osób wygląda tak jak ona, ich czwórka jest po prostu w pewien sposób specjalna. Uspokojona kobieta spogląda z dachu na miasto i jest zachwycona.

Wtem na niebie pojawia się twarz mistrza Renet, Simultaneousa. Mężczyzna jest wściekły. Widząc, iż ich nowa znajoma się go boi, żółwie chcą stanąć w jej obronie, aczkolwiek napastnik zaczyna wtedy grozić, że jeśli nie zejdą mu z drogi, to zmiecie ich z powierzchni Ziemi.

Kobieta zastanawia się, co robić. Chce uciec, jednak czuje, iż nie może zostawić czterech mutantów na pastwę swojego mistrza. Używa więc swego berła, aby całą ich piątkę przenieść do czasów, kiedy ludzie jeszcze nie liczyli czasu.

Rozmowę pewnej składającej się z ludzi i jednego antropomorficznego mrównika przerywa pojawienie się rozbłysku światła, z którego wypadają wprost na nich cztery zmutowane żółwie oraz Renet. Choć przybysze nie mają złych zamiarów, zostają mylnie pojęci jako demony i czarownica, przez co mało brakuje, a doszłoby do walki. Sytuację jednak naprawia Renet, która wyjaśnia mrównikowi, kim są oraz w jaki sposób się tam znaleźli.

W międzyczasie siedzący w swojej twierdzy demon dowiaduje się o pojawieniu się berła czasu w jego wymiarze. Zatem, wyczuwszy, gdzie się ono znajduje, posyła swoich jeźdźców, aby je dla niego zdobyli. Ich wjazd przerywa rozmowę Renet i reszty grupy. Wrogowie otaczają ich, a zaraz potem ziemia pod żółwiami eksploduje za sprawą mocy żądnego berła demona. Ten dopina swego - zdobywa artefakt, a następnie teleportował się z nim z powrotem do swojego zamku.

Kiedy wszyscy pozbierali się już po nagłym ataku, Renet zauważa, iż ukradziono jej artefakt. Bez niego zaś już nigdy nie będą mogli wrócić do swoich czasów. Dlatego też drużyna jest zmuszona odzyskać berło, aczkolwiek z pewnością nie będzie w stanie zrobić tego sama - kryjówka złodzieja to prawdziwa forteca. Wtedy jednak mrównik, którego poznali, proponuje im układ. Oni odzyskają z zamku swoją własność, a on - skarb.

Kilka godzin później grupa znajduje się w tawernie. Żółwie i Renet czekają na Cerebusa, który rozmawia z najemnikami kawałek dalej. Po niedługim czasie szary stworek wraca, po czym oznajmia, iż zdobył potrzebną im armię. Zapytany o sposób, odpowiada, iż opowiedział im historyjkę o tym, że Renet to zjawiająca się raz na sto lat królowa zbierająca armię i obdarowująca ją niewrażliwością na jeden dzień. W tym roku wybrała właśnie ich, a celem będzie zamek, który po podbiciu mogą obrabować ze złota. Na tę wieść grupa wybucha śmiechem.

Cerebus zastanawia się, czy dałby radę wstać i wyjść. Sądzi, iż być może z takiego dystansu moce magów nie byłyby w stanie go dosięgnąć. Okazuje się jednak, że jest w błędzie.

Za jakiś czas akcja się rozpoczyna. Podczas gdy ich armia szturmuje front fortecy, żółwie, Cerebus oraz Renet wspinają się na wieżę z pomocą lin. Tymczasem demon Romero już o wszystkim wie. Gdy kapitan straży przybywa spytać go, czy ustawić dodatkowych łuczników i powybijać napastników, Savanti odmawia. Na pytanie "dlaczego" odpowiada, iż ma dziwne hobby zakopywania zwłok żołnierzy wokół murów zamku, a teraz zamierza z nich skorzystać. Z tymi słowy rzuca zaklęcie za użyciem berła czasu.

W międzyczasie drużyna żółwi zdołała się wspiąć na zewnętrzną wieżę. Teraz muszą dostać się tam, gdzie podejrzewają, że znajdą Savantiego - do dziwnie wyglądającej, odcinającej się wizualnie od reszty budynku przybudówki zamku. Cerebus twierdzi, iż poradzi sobie sam z większością strażników.

Podczas gdy żółwia grupa ma już tylko sto jardów prostej drogi do celu, Romero przywołuje swoją nieumarłą armię, która ze złowróżbnym śmiechem rzuca się na oblegających zamek od zewnątrz przeciwników.

Drużyna wydostaje się na zewnątrz, gdzie, zanim dotrze do celu, musi zmierzyć się ze strażnikami. Udaje im się przedrzeć przez nich do drzwi wieży Savantiego. Wbiegają po schodach niezauważeni przez zajętego rzezią dokonywaną przez nieumarłych demona. Pokonawszy ostatnich obrońców, Cerebus i reszta dostają się do komnaty Romero.

Choć demon wydaje się zaskoczony ich pojawieniem się, szybko używa mocy by za jej pomocą ich spętać. Dzięki artefaktowi stał się bardzo potężny, może zrobić cokolwiek, czego sobie zażyczy. I właśnie to zamierza, jednak najpierw chce rozprawić się ze schwytaną bandą. Jednak gdy rozprawia o sposobie ich eliminacji, w sali pojawia się Simultaneous. Dostrzegłszy Romero przypomina sobie, iż go tutaj zesłał. Dla demona fakt, że mężczyzna o nim zapomniał mimo tego wszystkiego, co Savantiemu zrobił jest nie do przyjęcia. Tym razem nie zamierza dać mu się pokonać, dzięki berłu jest znacznie potężniejszy niż ostatnim razem.

Na pogróżki demona Simultaneous reaguje jedynie śmiechem. Zmienia się w swoją ludzką formę i staje naprzeciw przeciwnikowi. Mimo iż Romero używa wobec niego całej mocy, jaką posiada, na magu nie robi to żadnego wrażenia. Okazuje się, że berło jest już reliktem przeszłości, znacznie słabszym niż obecne urządzenie definiujące moc Simultaneousa - znacznie nowocześniejszy talizman wyglądający jak zegarek na nadgarstek. Wyjaśniwszy to, mężczyzna wysyła gdzieś Savantiego za użyciem mocy.

Pozbywszy się demona, mag zwraca się do Renet. Kobieta próbuje usprawiedliwiać swoją kradzież kolejnymi kłamstwami, aczkolwiek jej mistrz się na to nie nabiera i gani ją za nieszczerość. Wtedy wtrąca się jeden z żółwi, chcąc bronić nową koleżankę. Mężczyzna zapewnia, że nie skrzywdzi Renet, choć z pewnością zostanie ona ukarana. Nie zamierza jednak tłumaczyć niczego więcej, więc odsyła żółwie do domu. To samo robi z Cerebusem, dając mu wpierw jego upragnione zwoje, po które tam przybył. Na końcu zaś sam także wraca do swojej bazy razem z uczennicą.

Epilog

Po teleportacji Savanti trafił do ery dinozaurów, Cerebus znalazł się gdzieś w lesie, próbując zanieść zwoje, żółwie pojawiły się w nowojorskim śmietniku, zaś Renet wróciła do domu i w ramach kary dostała do posprzątania komnatę pełną zakurzonych ksiąg, zaś za próby wykręcenia się tylko wydłużyła swoją karę.

Koniec spoilera. Kliknij, aby zwinąć.


Linki zewnętrzne Edytuj

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.