FANDOM


 TO NIE JEST 
 KRESKÓWKA 
 DLA DZIECI 
Ten artykuł może zawierać treści nieodpowiednie dla dzieci.
Teenage Mutant Ninja Turtles #4
Rescuing Master Splinter


StreszczenieEdytuj

Tydzień od zniknięcia Splintera, podczas jednego z wyjść na powierzchnię, żółwie trafiają na budynek TCRI. Od razu rozpoznają jego logo - identyczne widniało na zbiorniku z mazią, przez którą zmutowali. Postanawiają więc, po odpowiednim przygotowaniu, wybrać się do wnętrza tego miejsca i poznać związane z nim tajemnice.

PostacieEdytuj


FabułaEdytuj

Tmnt-ico-comic
Poniżej znajdują się SPOILERY! Kliknij, aby rozwinąć.
Czytasz na własne ryzyko!
Od zniknięcia Splitera minął już tydzień, jednak Leonardo odnosi wrażenie, jakby to były lata. Żółw martwi się o ojca, odczuwa obawę ze względu na utratę jego przewodnictwa i opieki. Choć April jest miła dla mutantów, nie jest w stanie zastąpić im mistrza. Nikt nigdy nie będzie.

Nastolatkowie wybierają się na trening na dachach nowojorskich budynków. Ćwiczą skoki oraz korzystanie z lin. W międzyczasie dochodzą do wniosku, iż mogliby przywyknąć do życia na powierzchni. Jest tu wiele więcej rzeczy do oglądania, a prócz tego świeższe, lepiej pachnące powietrze...

Ich rozmowę na ten temat przerywa niespodziewany atak Klanu Stopy. Zmutowani bracia starają się odeprzeć napaść znacznie liczniejszej grupy, aczkolwiek sprawia im to pewne trudności. W trakcie bójki Raphael wraz z jednym z wrogich wojowników spada z dachu. By się ratować, chwyta sznurek na pranie. Ten jednak odczepia się z jednej strony od ściany, przez co żółw wpada przez okno do mieszkania przypadkowej pary. Czym prędzej stamtąd ucieka i wraca na dach.

Pod koniec boju Michelangelo zostaje raniony przez jednego z Foot Ninja. Raphael mści się na nim za to, jednak nim zadaje ostateczny cios, zauważa logo na pobliskim budynku i na moment zamiera, po czym wydaje z siebie okrzyk niedowierzania, który zwraca uwagę jego braci na znalezisko - napis widniejący na froncie budowli to TCRI, ten sam co na zbiorniku z substancją, dzięki której zmutowali. Od razu postanawiają wrócić tam następnej nocy, tej już bowiem zostało zbyt mało czasu do wschodu słońca.

Po powrocie do domu żółwie po kolei biorą prysznic, w międzyczasie próbując dowiedzieć się czegoś więcej o TCRI. Donatello odkrywa, że nie ma nigdzie numeru telefonu ani żadnych informacji o takiej spółce. Bracia podejrzewają, iż to jakiś tajny ośrodek.

April wpada w odwiedziny do swoich żółwich kolegów, aby pochwalić się nowym strojem. Widząc jednak stan przyjaciół, zmartwiła się i zaczyna wypytywać o to, kto ich tak urządził. Chłopcy wyjaśniają, iż wpadli na Brooklinie na wojowników Klanu Stopy. Nie to jednak było najważniejszą częścią ich wypadu. Wyjaśniają O'Neil swoje zjawisko i powód, dla którego jest ono dla nich tak ważne, a także swoje zamiary. Kobieta chce wyruszyć do TCRI wraz z nimi, jednak nie pozwalają jej ze względu na niebezpieczeństwo i nielegalność przedsięwzięcia.

W międzyczasie cała ich rozmowa jest obserwowana przez okno za pomocą lunety przez pewnego tajemniczego mężczyznę.

W nocy żółwie wracają w okolice budynku. Nie mogąc znaleźć żadnych bocznych drzwi ani okien, wchodzą na szczyt sąsiedniego budynku po schodach i, zasłaniając kamery TCRI zdjęciami gołębi, dostają się do wnętrza wejściem na dachu.

Nastolatkowie zwiedzają dość specyficzny budynek pełen kabli, dziwnych napisów w obcym języku, długich korytarzy i identycznych pięter. Docierają także do recepcji, w której znajdują tajemnicze zapiski oraz kartę dostępu. Wtem słyszą, iż ktoś idzie, więc czym prędzej się chowają. Przez pomieszczenie przechodzi dwóch rozmawiających mężczyzn. Po chwili opuszczają oni piętro windą, a młodzi mutanci mogą opuścić kryjówki.

Podczas dalszego zwiedzania żółwie trafiają do korytarza, w którym wszystkie drzwi są zamknięte. Wtem okazuje się, iż ktoś nadchodzi, a w tym pomieszczeniu nie ma się dokąd schować. W ostateczności próbują użyć znalezionej karty w czytniku obok jednego z przejść. Udaje im się. Bez namysłu wszyscy czterej wpadają do środka i zamykają za sobą drzwi.

Wewnątrz znajdują zamkniętego w szklanej tubie Splintera. Po otrząśnięciu się z szoku starają się wydostać stamtąd szczura, aczkolwiek nie mają pomysłu jak. Dalsze próby uniemożliwiają uzbrojone roboty, które zorientowały się o obecności intruzów i postanowiły się tym zająć. Podczas prób ucieczki mutanci niszczą panel sterujący portalem, który dokądś ich przenosi.

Mutanci budzą się w zaułku, nie pamiętając, skąd się tam wzięli. Początkowo próbują trzymać się razem, ale później, wiedzeni dziwną psychozą, rozdzielają się i zbroją w pistolety, po czym zaczynają nimi walczyć między sobą. Ostatecznie okazuje się jednak, że to tylko gra, a broń palna nie jest prawdziwa.

Koniec spoilera. Kliknij, aby zwinąć.


CiekawostkiEdytuj

  • Drugi druk TMNT #4 oraz pierwszy numer "Tales of the TMNT" zostały wysłane do druku w tym samym czasie. Niestety przez pomyłkę obraz dla okładki "Tales of the TMNT" został wykorzystany w TMNT #4. Egzemplarze dotarły do dystrybucji nim błąd został odkryty. Wybrakowane egzemplarze zostały wycofane i około 59.000 z 60.000 kopii zostało zniszczonych.

Linki ZewnętrzneEdytuj

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.