FANDOM


 TO NIE JEST 
 KRESKÓWKA 
 DLA DZIECI 
Ten artykuł może zawierać treści nieodpowiednie dla dzieci.
Teenage Mutant Ninja Turtles #12
Survivalists.

Streszczenie Edytuj

Piknik żółwiej rodziny i ich przyjaciół zakłóca nagłe wpadnięcie uciekającego przed kimś naukowca, Michaela Murphy'ego. Okazuje się, iż ten stara się zbiec przed organizacją zwaną Committee to Rebuild American Patriotism, która zmusiła go do stworzenia dla nich broni jądrowej, za pomocą której chcą wywołać wojnę. Nie mogąc do tego dopuścić, mutanci postanawiają pokonać organizację zanim ta zrealizuje swój plan.

Bohaterowie Edytuj

Fabuła Edytuj

Tmnt-ico-comic
Poniżej znajdują się SPOILERY! Kliknij, aby rozwinąć.
Czytasz na własne ryzyko!
Mieszkańcy farmy Jonesów wybrali się razem na piknik w lesie. Podczas gdy większość grupy spożywa posiłek, Mikey trenuje strzelanie z łuku. Jego celem jest jabłko znajdujące się na głowie stojącego pod drzewem Donatella. Po zestrzeleniu dziewiątego owocu bracia wracają w końcu do siedzącej na kocu grupy i dołączają do posiłku.

Spokój nie trwa jednak długo - nagle z pobliskich krzaków wprost na ich koc wypada biegnący dokądś mężczyzna. Przewróciwszy się, zgubił okulary, które z paniką próbuje odszukać. Wściekły Casey chwyta osobnika za koszulkę i gani za zniszczenie im pikniku. Okazuje się to jednak paradoksalne przynosić mu ulgę - sądził, iż grupa należy do tej samej organizacji, przed którą uciekał. Słysząc to, April każe Jonesowi zostawić w spokoju przybysza i pyta go, o co chodzi.

Osobnik przedstawia się oraz wyjaśnia, że przez ostatnich pięć miesięcy był więźniem ekstremalnej, fanatycznej grupy nazywającej się Committee to Rebuild American Patriotism. Organizacja ta zmusiła go do zbudowania dla nich bomby jądrowej, ponieważ chce wywołać wojnę, aby w jej trakcie móc udowodnić, jak świetnymi umiejętnościami przetrwania potrafią się wykazać. Zamierzają ją zainstalować w jakiejś wojskowej bazie, żeby mieć pewność, iż osiągną to, czego chcą.

Michael pragnie powstrzymać grupę, jednak nie jest mu to dane - zostaje postrzelony karabinem snajperskim w połowie zdania. Zszokowani tym zajściem uczestnicy pikniku padają na ziemię oraz sprawdzają, co z Murphym - jest ranny, jednak udało mu się przeżyć.

Nie umknęło to uwadze samego strzelca, Skonka, oraz jego grupy. Mężczyźni zauważają też osoby towarzyszące ich celowi, jednak nie biorą mutantów na poważnie - sądzą, iż żółwie to poprzebierane w kostiumy dzieci, a Splinter - ich pies. Niezależnie jednak od tego, kim są, mają zostać wyeliminowani.

Tymczasem mutanci, Casey i April próbują znaleźć jakiś plan działania. Przede wszystkim muszą zabrać rannego Michaela do szpitala. Potem Donatello będzie musiał rozbroić bombę, jednak na tym etapie wymyślania planu pojawia się pewien konflikt - Don niezbyt uprzejmie zwraca Raphowi uwagę, że zrobienie tego, zwłaszcza z C.R.A.P. na karku, nie będzie wcale proste. Żółw nie jest skory do angażowania się w tę sprawę, wolałby tym razem się wycofać, przez co między nim a Raphaelem dochodzi do sprzeczki, którą przerywa dopiero wkroczenie między nich Splintera, który przyznaje rację Donatellu i zarządza, iż ich obecnym celem jest odeskortowanie Murphy'ego razem z Casey'm i April do szpitala.

Podczas gdy Jones i O'Neil zabierają rannego, żółwie rozdzielają się, po czym idą znaleźć komandosów i zatrzymać ich, aby nie przeszkodzili ludzkiej części ich drużyny. Bez problemu znajdują uzbrojonych mężczyzn, a następnie próbują ich pokonać. Sam zaś Splinter postanawia zająć się osobiście liderem wrogiej grupy, Skonkiem. Mimo iż mężczyzna ma znaczną przewagę wzrostu, a także dysponuje bronią palną, szczur daje sobie z nim radę. Widząc to oraz dowiadując się, że ci wiedzą o bombie, ciemnoskóry sypie mutantowi ziemią w oczy i biegnie do bunkra.

W tamtym miejscu jest już Donatello. Zastając kryjówkę w lesie umiarkowanie spokojną, zakrada się do niej i, ominąwszy pułapkę na wejściu, dostaje się do umiejscowionej w piwnicy bomby.

Podczas gdy Splinter dociera do swoich synów i mówi im, iż Skonk zdołał mu uciec, czarnoskóry odszukuje pilot do detonacji bomby. Następnie wspina się na dach bunkra, skąd widzi nadbiegające mutanty. Jest jednak przekonany, iż ci nic mu już nie mogą. Splinter stara się dyplomatycznie powstrzymać mężczyznę, aczkolwiek, prócz opóźnienia tego, co i tak ma nadejść, nic to nie daje. Wtem dołącza do nich Donatello, który każe im jak najszybciej się za czymś schować. Chwilę później bowiem następuje eksplozja, jednak jest ona znacznie, znacznie mniejsza, niż powinna być w wypadku broni jądrowej.

Epilog

Żółwie, Splinter, Casey i April spędzają razem czas na werandzie na swojej farmie, rozmawiając o tym, co się zdarzyło. Okazuje się, iż z Michaelem wszystko będzie w porządku, a za kilka tygodni będzie mógł wyjść ze szpitala. Wszystko więc ułożyło się dobrze. Jedyne, czego żałuje Leonardo, to fakt, iż pozostali członkowie C.R.A.P. zdołali uciec zanim mutanci po nich wrócili. Splinter jednak uważa, że bez Skonka nie będą już oni stanowić zagrożenia. On zaś już do nich nie wróci - zginął w wybuchu swojej własnej bomby, z której Donatello zdołał wyjąć pluton, tym samym znacznie pomniejszając siłę eksplozji.

Koniec spoilera. Kliknij, aby zwinąć.


Linki zewnętrzne Edytuj

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.