„Ale Krokodyl!” (oryginalnie: What a Croc!) jest to dwunasty odcinek drugiego sezonu Wojowniczych Żółwi Ninja i trzydziesty-ósmy odcinek ogółem.
Streszczenie[]
Donatello wysyła Michelangelo pod wodę, żeby pomógł mu umocnić konstrukcję. Podczas podwodnej pracy, zauważa go tajemnicze stworzenie i atakuje. Bracia nie wierzą Mikey'emu, więc ten chce im to udowodnić. Znajduje stwora i śledzi go. Ostatecznie wpada w kłopoty, a bracia ruszają mu z pomocą.
Bohaterowie[]
Główni[]
Poboczni[]
Fabuła[]
Michelangelo: Kiepskie sytuacje ciągną się za nami jak smród. Nie wiem. Może taka karma? Może zrobiliśmy jakieś świństwo w poprzednim wcieleniu? No wiecie, coś naprawdę ohydnego w stylu "dajcie nam zyliard dolców, bo przerobimy Tokio na pudełko klocków Lego. Jak się nad tym zastanowić, to pewnie wszystko przez Ralfa. Mamy przekichane bo Ralf zrobił coś wrednego w poprzednim wcieleniu.
Co tam. Nie będę płakał nad rozlanym wcieleniem. Trzeba brać życie na gorąco i być zawsze gotowym, by komuś nakopać do skorupy.

Czytasz na własne ryzyko!
Raphael śpi okropnie chrapiąc co nie daje spać Michelangelo. Niestety czerwonego nic nie rusza i dalej śpi. Mikey zauważa światło świecące się w tymczasowym pokoju April, więc idzie do niej. Dziewczyna nie może doczekać się własnego domu. Michelangelo zaczyna wspominać, jak to kiedyś był jego pokój i wlewa swoje żale odnośnie współlokatora. April go uspokaja, gdyż niedługo się wyprowadzi, i Michelangelo będzie mógł wrócić do swojego pokoju. April żartuje sobie, że użyła jego komiksów do pakowania rzeczy, co przeraziło żółwia, któremu nie spodobał się żart, więc opuścił pokój.
W salonie Leonardo wraz z Mistrzem oglądają wiadomości w telewizji. Nie chcą, ay im przeszkadzano, więc Mikey odchodzi słysząc, że Donatello również nie śpi.
Okazuje się, że Donatello spawa jeden ze swoich wynalazków. To ciąg, który ma umożliwić podróż łodzią podwodną. Prosi Mikeyego o pomoc, lecz ten stwierdza, iż nagle poczuł się śpiący. Donnie nie kupuje tej ściemy i ostatecznie Michelangelo schodzi na dno z hełmem nurka na głowie, by pomóc bratu. Ma umieścić podpórkę, by wzmocnić stabilność nowego projektu.
Podczas spawania pod wodą okazuje się, że żółw nie jest sam. Pojawia się wyjątkowo duży krokodyl, który przechodzi do ataku na żółwia. Mikey ukrywa się w ciemnościach, lecz stworzenie nie jest takie głupie i wpada na pomysł przegryzienia rury doprowadzającej tlen do hełmu żółwia. Michelangelo wstrzymuje oddech i czeka, aż potwór sobie pójdzie. Dopiero po chwili Don zdaje sobie sprawę, iż coś jest nie tak, więc wyciąga brata na powierzchnię (myśląc, że ten się topi). Stworzenie odpływa.
Po wyciągnięciu z wody opowiada swoją historię reszcie braci, ale opowiada to w tak mało zrozumiały sposób, że ciężko w to uwierzyć (lub zrozumieć). Raczej reszta nie jest skłonna uwierzyć w ogromnego krokodyla żyjącego w kanałach. Jest tak pewny swoich słów, że chce to udowodnić swoim braciom. Donatello daje mu zestaw do nurkowania, by Mikey mógł wykonać swoje zadanie. W masce jest mikrofon i kamerka, więc "jego tajemniczy krokodyl" zostanie nagrany jak tylko ten go znajdzie. Michelangelo od razu bierze się do roboty.
Nie musi długo szukać, kiedy zauważa, jak stworzenie przepływa przez jedną rurę. Śledzi go aż do jego kryjówki. Widząc na ekranie to co Michelangelo, reszta jest zmuszona, by przyznać rację bratu.
Okazuje się, iż ogromny gad zamieszkał w ich dawnej kryjówce i ma tam wręcz małe laboratorium. Nagle zaczyna z kimś rozmawiać. Mówi coś o umowie, jaką zawarli o wzajemnej pomocy. Widząc wdzianko robota Mikey sugeruje, iż Gad może rozmawiać z Utromsem. Niestety za głośno się odezwał i został nakryty. Potwór wpadł w szał i zaatakował intruza. Dzięki ukrytemu przejściu Michelangelo udaje się uciec (krokodyl jest za duży i nie mieści się w nim).
Myśląc, iż zgubił Gada kontaktuje się z braćmi, aby poinformować ich o swoim położeniu, lecz krokodyl znalazł go i ponownie atakuje. Zniszczył sprzęt do nurkowania żółwia, po czym dalej atakuje pełen furii. Nagle przeciwnik uspokaja się i przeprasza Mikey'ego tłumacząc, że czasem go trochę ponosi. W tym momencie z odsieczą przybywają bracia żółwia, co pogarsza sytuację, gdyż Gad ponownie wpada w szał. Nagle znika pod wodą, a po chwili łapie Raphaela i zabiera ze sobą. Ostatecznie trzem braciom udaje się powalić bestię, lecz Mikey powstrzymuje ich i proponuje rozejm. Krokodyl uspokaja się i przedstawia jako Skórzyłeb. Zaprasza ich do swojego tymczasowego laboratorium, gdzie będą mogli porozmawiać na spokojnie.
Po dotarciu na miejsce Donatello rozpoznaje, iż Skórzyłeb buduje Transmat. Okazuje się, iż Utromsi są rodziną nowego przyjaciela żółwi, który zaczyna opowiadać swoją historię:
"Podejrzewam, że rozpocząłem żywot jako egzotyczna maskotka, którą z jakiegoś powodu okrutni ludzie wrzucili do kanalizacji. Na szczęście zostałem znaleziony nie przez ludzi, lecz Utromsów, którzy uznali mnie wartym dalszych obserwacji. Podczas tych obserwacji przypadkowo zetknąłem się z mutagenem wyprodukowanym przez Utromsów. Mutagen nie tylko zmienił mój wygląd fizyczny, ale również znacznie przyspieszył mój rozwój intelektualny. Gdy moi opiekunowie odkryli, że jestem istotą czującą, postanowili mnie zaadoptować. Byłem szczęśliwy żyjąc z Utromsami. Wiele mnie nauczyli. Wszystko szło dobrze, dopóki ludzie nie odkryli naszej bazy i nie postanowili nas zabić. Moja rodzina uciekła w ostatniej chwili, a ja tu zostałem."
Dlatego właśnie Skórzyłeb buduje Transmat, gdyż chce dołączyć do swej rodziny. W tym samym czasie do pomieszczenia wchodzi tajemniczy przyjaciel Krokodyla – Baxter Stockman. Baxter od razu przechodzi do działania i fałszywie oskarża żółwie o dokonanie sabotażu na budynek TCRI.
Stockman uruchamia swojego robota-żółwia. Robot skanuje umiejętności i zdolności przeciwników, przez co jest trudny do pokonania. Żółwie postanawiają zamienić się bronią tak, aby robot nie spodziewał się ich ruchów. Udało się go zniszczyć, więc Baxter postanawia wykończyć żółwie osobiście. Niestety przez przypadek wygadał się, iż pracował dla Shreddera, co dało dowód na jego kłamstwa. Skórzyłeb wpadł w szał i zaatakował Stockmana, który go wykorzystał. Niestety Stockman ucieka, zostawiając gady w walącym się pomieszczeniu (na odchodne spowodował wybuch). Żółwie uciekają tylko dzięki pomocy Krokodyla. Sam Skórzyłeb zostaje przysypany przez gruzy (nie chciał uciekać, gdyż życie bez Transmatu i Utromsów jest dla niego bez sensu).
Cytaty[]
| “ | Odszczekuję Mikey, nie zwariowałeś. No, nie kompletnie. | ” |
| “ | Raphael | ” |
| “ | Shreddera?! Ty pracowałeś dla Shreddera?! Najbardziej znienawidzonego wroga Utromsów?! Nie zamierzałeś mi pomóc przy Transmacie! Wykorzystałeś mnie! | ” |
| “ | Skórzyłeb, po odkryciu prawdy na temat Stockmana | ” |